niedziela, 15 maja 2011

kolejny zwyczajny wieczór przed komputerem.
jak zwykle przeglądam ciemne strony internetu: od komentarzy na onecie, przez raporty kph i amnesty international, zahaczając o ostatnie wyczyny strefy uwm, po prawicową publicystykę typu fronda.

jakoś nie potrafię przestać - a przecież miałem już tego nie robić.
i pomimo tego, że te postanowienie padło już nawet dawno, to właściwie ani nawet na chwilę nie znikły te rzeczy z mojego planu dnia.
zastanawiam się dlaczego wciąż odwiedzam takie miejsca. potrafię być samokrytyczny.

oj michaś, michaś... weź znajdź w końcu swoich w rzeczywistym świecie.
ale kiedy ja tak bardzo boję się tej konfrontacji.
no bo boimy się tego czego nie znamy, prawda?

kurwa, no po prostu wielki geniusz ze mnie i myśliciel.

zakończę ładną piosenką.

ŻĄDAM USTAWY O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH

1 komentarz:

Alex G. pisze...

COURAGE





(niemogłamsiępowstrzymać ;P)