jak zwykle przeglądam ciemne strony internetu: od komentarzy na onecie, przez raporty kph i amnesty international, zahaczając o ostatnie wyczyny strefy uwm, po prawicową publicystykę typu fronda.
jakoś nie potrafię przestać - a przecież miałem już tego nie robić.
i pomimo tego, że te postanowienie padło już nawet dawno, to właściwie ani nawet na chwilę nie znikły te rzeczy z mojego planu dnia.
zastanawiam się dlaczego wciąż odwiedzam takie miejsca. potrafię być samokrytyczny.
oj michaś, michaś... weź znajdź w końcu swoich w rzeczywistym świecie.
ale kiedy ja tak bardzo boję się tej konfrontacji.
no bo boimy się tego czego nie znamy, prawda?kurwa, no po prostu wielki geniusz ze mnie i myśliciel.
zakończę ładną piosenką.
1 komentarz:
COURAGE
(niemogłamsiępowstrzymać ;P)
Prześlij komentarz